Marzenia niedokończone

Z oficjalnej strony Aesculapa dowiedziałem się, że zbliża się termin kolejnego walnego zebrania. Informacja ta przywołała mi wszystkie chwile radości związane z moją wieloletnią pracą na rzecz Aesculapa. I jednocześnie ogarnął mnie smutek, kiedy uświadomiłem sobie, że już od ponad dwóch lat nie jestem członkiem stowarzyszenia. Że w 2014 roku musiałem opuścić swoją pracownię na Łysej Górze, straciłem etat i muszę się zadowolić zaproponowaną po zwolnieniu pracą na umowę-zlecenie. Staram się jednak nie załamywać.


Mam kontakt ze szkołą, prowadzę lekcje nauki jazdy na nartach. Dużo satysfakcji sprawia mi tworzenie tej strony. Dzisiaj przy okazji przygotowania niniejszego artykułu, przeglądałem archiwum i natknąłem się na dwa niezwykle ciekawe wykresy. Pierwszy obrazuje jak kształtowała się liczba uczestników szkoły, drugi absolwentów kursów kadrowych SITN. Przede mną organizował je mój tata. Ja prowadziłem te kursy na terenie Łysej Góry w latach 1995 - 2014 (wcześniej trenowałem zawodników Aesculapa). Teraz już nie pełnię funkcji kierownika wyszkolenia, Aesculap posiada licencję A; i od 2014 roku wychowankowie muszą kończyć kursy w innych szkołach narciarskich. Historia - kalendarium wydarzeń, gdzie opisuję moją aktualną sytuację przedstawiona jest tutaj. Oto wykresy... Jest to kawał historii Aesculapa w pigułce - sytuacja do 2014 roku. Więcej w działach Historia, Historia Łysej Góry, Historia Sportu.



Wykres ukazuje jak kształtowała się liczba uczestników w latach 1970 – 2012



Wykres ukazuje liczbę absolwentów kursów kadrowych w latach 1970 – 2012


Kolejne Zebranie Sprawozdawczo-Wyborcze odbywać się będzie w zupełnie innych realiach niż przed czterema laty. Wtedy jeszcze Aesculap był jedynym właścicielem zbudowanej przez siebie bazy sportowej na Łysej Górze. Sytuacja była jasna i klarowna. Szkoła przystępowała do kolejnego sezonu; władze stowarzyszenia do sprawowania kolejnej kadencji. Kontynuowana była praca rodziny Rażniewskich i wielu innych pasjonatów narciarstwa związanych z tym środowiskiem. Aesculap jest fenomenem, bo zrobił coś z niczego. Stworzył bezpieczną bazę narciarską dla swoich uczestników. Ideą działania było umożliwienie szerokiej rzeszy dzieci i młodzieży nauki jazdy na nartach. Udostępnienia tras, urządzeń i sprzętu sportowego (to ostatnie dotyczyło czynnych zawodników) mniej zamożnym rodzinom. A zyski z wyciągów miały w zamierzeniu obniżać koszty czesnego czy opłaty za karnety. Jednocześnie przez lata prowadzono konsekwentnie i systematycznie (zgodnie z programem szkoły) przygotowania do każdego sezonu narciarskiego. Organizowano letnie i zimowe obozy sportowe oraz jesienne suche zaprawy, jak również wycieczki górskie. Aesculap wyprowadził w góry i nauczył jeździć na nartach pół Jeleniej Góry (działo się to zgodnie z hasłem programowym Aesculapa "Wychowanie przez góry dla gór").



Stacja Aesculapa w Jagniątkowie - 1988 rok


Próby i realizacje budowy wyciągów podejmowano już od wczesnych lat istnienia Szkoły. Przypomnę tylko: pierwsze wyrwirączki powstawały pod Łabskim Szczytem, przy Odrodzeniu (kilka na przestrzeni lat - podczas organizowania obozów w tym schronisku). A także na Wiciarce w Jakuszycach (były tam ustawiane najpierw "linki" a później wyciagi talerzykowe). Jakby osobnym rozdziałem było zbudowanie mikrostacji w Jagniątkowie (Sarajewo - tak ją nieoficjalnie nazywaliśmy). Na północnym zboczu góry Szerzawa usytuowano dwa Jumbomatiki. Jednak z powodu braku śniegu - ciepłych zim, użytkowania stacyjki zaniachano. I wreszcie Łysa Góra - najpoważniejszy okres inwestycji Aesculapa. Na stok Ulimka w Dziwiszowie zostaje przeniesiony jeden z jagniątkowskich wyciągów. Tam odbywają się jakiś czas zajęcia naszej szkoły narciarskiej. Drugi z tych wyciągów zamontowano na północnym zboczu Góry Widok. A w 1988 roku rozpoczęto budowę pierwszego wyciągu orczykowego na Łysej Górze. Wszystkie te działania stanowią przykład jak wiele można zrobić społecznie - wspólnymi siłami. Przez długie lata broniliśmy się przed słowem "komercja". Podobno taka postawa była zaprzeczeniem racjonalnego, biznesowego podejścia do życia. Pomimo wszystko nikt jednak nie jest w stanie podważyć naszych osiągnięć. Aesculap wybudował stację narciarską, którą prowadzą i używają jego członkowie. Korzystają z niej mieszkańcy Jeleniej Góry i okolic. Przyjeżdżają tu narciarze z całej południowo-zachodniej Polski.

Jedynym mankamentem (i słabym punktem) tego wieloletniego przedsięwzięcia jest to, że stacja leży na wysokości poniżej 700 m n.p.m. Przechodziliśmy w przeszłości trudne okresy; zdarzały się (i to często) ciepłe zimy. O ile sięgam pamięcią Aesculap był zawsze „raz na wozie, raz pod wozem”. Trwał przez te lata wraz ze swoją ukochaną górą tylko dlatego, że dobrze gospodarował, oszczędzał. Po chudych latach nastąpiło pod koniec starego i na początku nowego stulecia kilka dobrych zim. Ówczesne kierownictwo potrafiło wykorzystać ten zbawienny okres. Powstały nowe budynki (schronisko, stajnia) i wyciągi. Sukces na tej górze mogli osiągnąć tylko pasjonaci (jej twórcy nie byli nastawieni na maksymalny zysk i wyciśnięcie wszystkich soków z terenu i ludzi). A stacja powstawała stopniowo (w miarę sił i środków) ponad dwadzieścia lat. Te rozłożone w czasie inwestycje procentują do dziś.



Jednak przyszedł czas na kolejne ciepłe zimy. I zaszkodził po raz kolejny fakt położenia stacji na niskim piętrze. Przytoczę tutaj fragment swojego artykułu z lutego br. " Górne stacje wyciągów narciarskich na Łysej Górze są usytuowane na wysokości 680 m n.p.m. Przy nieco cieplejszej zimie sprawa ta nabiera kolosalnego znaczenia. Śnieg topnieje szybko w niewysokich Górach Kaczawskich. Tak stało się właśnie w bieżącym miesiącu. Łagodne temperatury, grubo powyżej zera stopni Celsjusza, spowodowały prawdziwe spustoszenie w pokrywie śniegu. Pamiętajmy jednak, że nie jest to jakaś wielka nowość na tym terenie. Trzeba wiedzieć, że średnia temperatura w najzimniejszych miesiącach styczniu i lutym wynosi tutaj tylko od - 0,5 do -1,7 stopnia Celsjusza. I mimo tego, że na zacienionych, północno-wschodnich stokach śnieg może utrzymywać się do 80 – 90 dni, to zdarzają się zimy bezśnieżne. W historii Łysej Góry przeżywaliśmy kilka rozczarowań z tym związanych."

Podczas zimy 2013/2014 nastąpił kolejny kryzys. Tym razem Aesculap już nie mógł podnieść się o własnych siłach. Została zawiązana spółka (Aesculap + dwie osoby fizyczne). Nowy rozdział w historii Szkoły i Łysej Góry zaczęto z animuszem i wielkimi nadziejami. W oparciu o bazę stworzoną przez Aesculap, opinię o miejscu wypracowaną przez lata i media. Spory udział w tworzeniu tej opinii miały wiarygodne komunikaty narciarskie Łysej Góry umieszczane na oficjalnej stronie szkoły i jednocześnie Mikrostacji Sportów Zimowych i Letnich Łysa Góra - Dziwiszów. Nowi właściciele na samym wstępie zapowiedzieli olbrzymie zmiany na lepsze: budowę kanapy, unowocześnienie systemu sztucznego śnieżenia, umożliwiające bardziej wydajną produkcję sztucznego śniegu. Dowiedzieliśmy się o tych innowacjach z prasy i internetu. Popularny portal narciarski Skionline pisze w tym czasie: "Zdecydowanie miejsce godne polecenia. {...} W rozmowie z nami gospodarze zapowiedzieli już budowę kolei krzesełkowej najszybciej jak się tylko da". Znamienny przykład optymizmu emanuje z zaprezentowanego przez Portal Jelenia.TV ciekawego video.



Jak do tej pory wszyscy narciarze mogą dostrzec gołym okiem bramki elektronicznego systemu obsługi klienta oraz kilka wypożyczonych na czas śnieżenia nowoczesnych armatek (które jednak jak na razie pracują w oparciu o dotychczasowe rurociągi). Wiemy wszyscy jak ciepłe były ostatnie dwie zimy.

Na zakończenie wypada mi życzyć Zarządowi Aesculapa owocnych obrad i dobrej pracy w nowych warunkach. A Spółce umiejętności życzliwego spojrzenia na dzieci i młodzież, która się na tej górze wychowuje. I jeszcze jedno... Być może szansą dla tego miejsca i ludzi z nim związanych będzie wdrożenie najnowszych ("kosmicznych") technologii. Niedawno zamontowano w Karpaczu maszynę do wytwarzania śniegu nawet przy temperaturach nieco powyżej zera....

Michał Rażniewski, 23.11.2016

Uzupełnienia

4.12.2016.

Podczas Walnego Zebrania Sprawozdawczo-Wyborczego w listopadzie 2016 Joanna Ceglińska (dotychczasowy Prezes SN i SKS AESCULAP, pełniąca tę funkcję od 2008 roku, wcześniej prezesowała Teresa Rażniewska) poinformowała wszystkich obecnych, że podjęła decyzję o niekandydowaniu w wyborach. Prezesem Stowarzyszenia został Pan Henryk Zjawin.

07.06.2017

W tym roku nadszedł czas na odnotowanie kolejnej zmiany. Otóż w dniu 29 maja odbyło się Nadzwyczajne Walne Zebranie Członków Stowarzyszenia podczas którego Pan Zjawin zrezygnował z pełnienia tej funkcji. W tej sytuacji prezesem Aesculapa została ponownie Joanna Ceglińska.

Marzec 2018

Nowym prezesem zostaje Piotr Kaczmarek. Ponieważ jestem już zupełnie poza szkołą (a dodatkowo przytrafiła mi się choroba wieńcowa, pobyt w szpitalu, zabieg wszczepienia stentów) nie znam aktualnej sytuacji. Dlatego jako ilustrację wydarzeń mogę tylko zacytować fragment artykułu Nowin Jeleniogórskich "Łysa Góra w nowych rękach" z dnia 10 marca 2018 roku: "Od kilku dni spółka Łysa Góra ma nowych współwłaścicieli. W ten sposób zakończyła się nieudana współpraca stowarzyszenia „Aesculap” z udziałowcem w Krakowa. W ciągu 4 lat od chwili utworzenia spółka ani razu nie osiągnęła dochodu. Kilku dni temu nowymi szefami „Łysej Góry” zostali Piotr Kaczmarek i Jędrzej Stanek. Obaj reprezentują „karkonoski kapitał”. Dzisiejsi wspólnicy przed laty ostro rywalizowali o narciarskie trofea."

Jesienią 2018 roku powołano kolejnego prezesa SN i SKS AESCULAP. Został nim Karol Majcher (informację tę podaję na podstawie KRS, znalezione w Internecie).

Luty 2019

W Nowinach Jeleniogórskich ukazuje się kolejny artykuł pt. "Inwestor z Poznania zainteresowany Łysą Górą" (6 lutego 2019), cytuję pierwsze zdania: "Nie ma szans, aby w tym roku ruszyły wyciągi na Łysej Górze. Przedstawiciele Stowarzyszenia Aeskulap oraz spółki „Łysa Góra”, gospodarujące na stoku w Górach Kaczawskich od miesięcy nie mogą się porozumieć. Niedawno pojawił się inwestor z Czech, ale ostatecznie nie doszło do jego zaangażowania się. Teraz trwają rozmowy z firmą z Poznania. Ich efekt będzie znany w najbliższych dniach.


Epilog | Marzenia niedokończone | Koniec jazdy na nartach zjazdowych | Koniec pracy

Komentarze