Koniec jazdy na nartach zjazdowych


Wieńcówka i emerytura


Mój ostatni slalom gigant (zawody na Łysej Górze; jadę jako przedzjeżdżacz)

Koniec jazdy na nartach zjazdowych. Nie wykonam obecnie zadań szybko, dokładnie, perfekcyjnie (a takie miałem wymagania w stosunku do samego siebie). Z powodu zaprzyjaźnionych już chorób musiałem zwolnić tempo życia. Jeszcze przed sezonem 2018/19 zdecydowałem, że nie podejmę z tego względu pracy na umowę zlecenie w Szkole Narciarskiej Aesculap. Dlatego zmieniły się u mnie priorytety. Teraz na pierwszym planie jest fotografia (jedna z kilku pasji). Nie uczę w ogóle jazdy na nartach. Na zjazdówkach nie jeździłem do tej pory ani razu. Wzmiankuję o tym fakcie, bo zachodzi taka potrzeba. Wiadomo – pytania znajomych. Przypominam także, że strona Eskulap Name (niech nie myli jej nazwa) jest moją prywatną stroną, którą prowadzę z pasji, zupełnie za darmo (nie biorę od nikogo grosza i promuję swoją małą ojczyznę). Ogromna praca przy rozbudowanych blogach oraz robienie zdjęć i filmów o Jeleniej Górze sprawia mi po prostu frajdę. Moim zawodem jest (albo jak kto woli było) narciarstwo. Całą resztę można by określić “hobby”.


Ostatnie współczynniki w mojej karierze IW

W Szkole Narciarskiej Aesculap  przepracowałem 40 lat.  W 2014 roku zostałem zwolniony, musiałem pójść na bezrobocie i po czterech latach dotrwałem jakoś do emerytury. Od momentu zwolnienia nie jestem członkiem zarządu szkoły. Przyszłość jest zależna od mojego stanu zdrowia, bo w ciągu ostatnich lat nabawiłem się choroby wieńcowej. Nie trenuję, bo jazda jazda na tyczkach stała się dla mnie ryzykowna. W związku z tym nie mogę utrzymać wysokiej formy sportowej. A co za tym idzie – startować w zawodach o współczynniki i szkolić kandydatów na instruktorów. Moje wyprawy rowerowe, które znacie to też już zamierzchła przeszłość.


Film autobiograficzny

Niejako na zakończenie i podsumowanie mojej kariery trenera i instruktora wykładowcy udostępniam film "Nauka jazdy na nartach", w którym demonstruję ewolucje Programu Nauczania SITN. Poszczególne sceny realizowałem stopniowo od 2011 do 2017 roku. Cały materiał filmowy powstał w wyniku autofilmowania. Filmowałem sam siebie przy użyciu amatorskiej kamery i statywu, a następnie montowałem na swoim komputerze. Większość zdjęć robiłem na tzw. "podchodzeniu"; bez korzystania z wyciągu. Teraz... już brakuje trochę kondycji i warunków zdrowotnych. Ale z satysfakcją mogę zauważyć: tak jeździłem jeszcze całkiem niedawno temu! Polecam te video - wspomnienie - wszystkim znajomym i wychowankom.

Michał Rażniewki
14.02.2019


Nauka jazdy na nartach

Więcej


Epilog | Marzenia niedokończone | Koniec jazdy na nartach zjazdowych | Koniec pracy

Komentarze